Historia Cmentarza Powązkowskiego


Cmentarne porządki
Finanse cmentarne

Sprawa opłat cmentarno-pogrzebowych była (i jest) nie tylko drażliwa, ale i cokolwiek zagmatwana. Z nowszych opracowań wynika, że do momentu przejęcia zarządu nekropolią powązkowską przez miasto nie istniało coś takiego, jak jednolity "cennik usług"1. Otóż, i tak i nie2.

Od końca XVII w. w większości diecezji polskich obowiązywały taksy ofiar iura stolae, czyli opłat, jakie mógł (ale nie musiał, a w pewnych wypadkach nie powinien) pobierać duchowny za odprawienie sakramentów (zob. też Cmentarze katolickie. Prawo kościelne do pocz. XX w.). Dziwnym sposobem najbardziej rozbudowana część tych "cenników" dotyczyła właśnie pogrzebów ;)

W chwili utworzenia Cmentarza Powązkowskiego na terenie Warszawy obowiązywała taksa wprowadzona w 1781 r. przez bp Antoniego Onufrego Okęckiego, zawierająca m.in. opłaty z kopanie grobów czy pochowanie na cmentarzu. Nie można więc mówić, że nie było żadnego cennika. Problem polegał na tym, że były to kwoty orientacyjne tj. duchowny nie powinien żądać więcej, ale i parafianin nie powinien dawać mniej. Ponadto wiele kwestii (np. prawo do wystawienia nagrobka) nie było sprecyzowanych, stąd mimo istnienia taks (zresztą różnych na terenie poszczególnych diecezji) bardzo często dochodziło do nadużyć.

Po 1795 r. kolejne rządy starały się wymusić na duchowieństwie uporządkowanie kwestii ofiar iura stolae m.in. narzucając własne taksy i/lub taryfy pokładnego (1809 r.)3. I bynajmniej nie czekano z tymi regulacjami finansowymi do momentu przejęcia cmentarzy przez Magistrat. Zachowały się bowiem informacje np. o cenniku wprowadzonym 23 marca 1822 r., gdzie wyszczególniono opłaty za m.in.

  • ogrodzenie grobu sztachetami - 54 zł;
  • położenie kamienia pośród sztachet lub osadzenie w murze - 90 zł;
  • pozwolenie na wystawienie nagrobka - 150 zł;
  • wystawienie kamienia (tj. płyty) na grobie bez sztachet - 30 zł;
  • wystawienie krzyża drewnianego - 3 zł;
  • wystawienie nagrobka kamiennego z ozdobami osadzonym w murze - 54 zł;
  • wmurowanie tablicy w ścianę kościoła - 54 zł4.

Z kolei, kiedy w 1831 r. zamknięto Cmentarz Świętokrzyski na łamach prasy nie omieszkano zaznaczyć, że na Nowym cmentarzu Ujazdowskim obowiązują opłaty: tabellą przepisane, jaka dla dawnego cmentarza Ś. Krzyskiego i innych [podkreśl. Sowa]" obowiązywała5.

Widać jednak albo wzrosła inflacja, albo potrzeby warszawiaków ;), gdyż w l. 30-tych XIX w. nowy zarządca Cmentarza Powązkowskiego (tj. Magistrat) ułożył kolejną taryfę, która - jak chce Franciszek M. Sobieszczański: "(...) jaknajpomyślniejsze przyniosła skutki (...)"6 zapewniając każdemu godny pochówek7.

Nie oszukujmy się jednak. Intencją świeckiego zarządu Starych Powązek było nie tylko pogodzenie wymogów religijnych z oczekiwaniami społecznymi, lecz przede wszytkim zarobek. Cenniki ustalały nie tylko wysokość opłat za pochówek doczesnych szczątków warszawiaków, ale również za wybór miejsca na cmentarzu, pozwolenie na wystawienie nagrobka (kwota uzależniona była od jego okazałości), przechowywanie zwłok w katakumbach do czasu wymurowania grobowca, otwarcie, dezynfekcję i zamknięcie grobu (zob. np. taryfa z 1882 r.).

Patrząc na rzecz z perspektywy lat, warto jednak zauważyć, że "ucisk finansowy" nie był jednak aż tak wielki. W końcu pierwsza od 1835 r. podwyżka opłat cmentarnych nastąpiła dopiero w 1882 r. i była ponoć jak najbardziej uzasadniona8. Warszawie przybywało ludności, w tym nie tylko bogatej, będącej w stanie pozwolić sobie na karawan klasy I., ale przede wszytkim biedaków, grzebanych za darmo. Właśnie wówczas ceny ostatniej posługi "podskoczyły" średnio o 40-47%, chociaż nadal w niektórych wypadkach i tak nie pokrywały rzeczywistych kosztów9.

Ile więc w XIX w. trzeba było zapłacić za miejsce na Cmentarzu Powązkowskim?

W połowie owego stulecia za 1 łok.2 cmentarnego gruntu zakupionego "na dziedzictwo"10 należało uiścić opłatę w wysokości 2 rb 25 kop., czyli za grób o powierzchni 8 łok.2 było to 18 rb11. Jako się rzekło, cennik ten obowiązywał bardzo długo i dopiero taryfa z 1882 r. podnosiła opłatę za miejsce dla jednej trumny do 24 rb.

Do ceny grobu czasowego lub dziedzicznego należało jeszcze doliczyć m.in. opłaty za "prestiżową lokalizację" tj. w obrębie kwatery (co najmniej od 1882 r.)12, ale również w całej nekropolii. Stare Powązki bodaj od l. 70-tych XIX w. dzieliły się na tzw. cmentarz "stary" (do Bramy III lub IV) i "nowy" (cała reszta). W l. 70-tych i 80-tych wyglądało to następująco13:

 18731882
Cmentarz "stary"7 rb 50 kop. / za dorosłego9 rb / za dorosłego
7 rb 50 kop. / za dziecko
Cmentarz "nowy"2 rb 25 kop. / za dorosłego
1 rb 12,5 kop. / za dziecko
3 rb 75 kop. / za dorosłego
2 rb 25 kop. / za dziecko

W ciągu następnych dwudziestu lat rzecz uległa dalszej komplikacji. W 1894 r. Generał-Gubernator warszawski raczył zezwolić na zmianę14 kilku punktów taryfy z 1882 r.. Na Cmentarzu Powązkowskim wprowadzono wówczas pięć tzw. działów, gdzie cena grobu (bez rozróżnienia na plac i "lokalizację") wynosiła:

  • Dział I. - 150 rb;
  • Dział II. - 100 rb;
  • Dział III. - 75 rb;
  • Dział IV. - 50 rb;
  • Dział V. - 35 rb115.

Jednocześnie zlikwidowano opłatę za wybór miejsca w obrębie kwatery, ale chyba dochodziło na tym tle do jakiś "przekrętów", skoro jeszcze w kilka lat później przewodniki po Warszawie przypominały, że:

"Każdy, nabywający plac na własność, ma prawo wybrać go z liczby będących do rozporządzenia w danym oddziale, bez oddzielnej za to dopłaty."16

W pierwszych latach XX w. Cmentarz Powązkowski przynosił więc niemałe zyski. W 1911 r. tylko na sprzedaży miejsc dozór zarobił 49 298 rb, podczas gdy Cmentarz Bródnowski na przewozie zmarłych i grobach zyskał "tylko" 40 897 rb17.

Ani w XIX w., ani w początkach XX w. na łamach prasy nie pojawiały się głosy oburzenia na zdzierstwo dozorów. A przynajmniej nie były one liczne ;). Dopiero przejęcie zarządu Cmentarzem Powązkowskim (1919 r.) przez władze duchowne przyniosło tak drastyczne (i częste!) podwyżki opłat cmentarnych, że w l. 1921-1923 w prasie rozpętała się ostra kampania przeciwko starym-nowym gospodarzom Powązek i Bródna. W sprawie zabrało głos ministerstwo zdrowia, a mieszkańcy Warszawy zażądali nawet... oddania cmentarzy z powrotem pod nadzór Magistratu18.

Pierwsze podwyżki, i to dwie w odstępie kilku miesięcy, wprowadzono już 1919 r.19 Za pierwszym razem opłaty zwiększono o 100% względem przedwojennych, a za drugim o 20-40% w porównaniu do tych ostatnich.

Kolejna "korekta" cmentarnej taryfy nastąpiła już 1921 r.20 Za najtańszy plac na Starych Powązkach (Dział V) należało wówczas zapłacić 8 tys. mk (marek polskich)21, a za miejsce z Dziale III - 16 tys. Kwoty te należało zresztą pomnożyć przez dwa, jeśli ktoś postanowił wykupić sobie miejsce wiecznego spoczynku za życia. Najwięcej zarząd Cmentarza Powązkowskiego zarabiał na ludzkich ambicjach. Otóż, na grób w Dziale I. wymagane było osobne zezwolenia, a cennik nie obowiązywał żaden22.

Nie minęło wiele czasu, a 1923 r. przyniósł nową modyfikację opłat cmentarnych. Rosnąca inflacja sprawiła, że tym razem ceny podawano w milionach złotych np. za miejsce w Dziale I należało zapłacić 50 mln mk, II. - 25 mln mk, III. - 15 mln mk23.

Dotychczasowy dwuletni cykl podwyżek został w końcu zakłócony. Na zmiany w taryfie trzeba było czekać aż do... grudnia 1926 r. I chociaż ceny podawano już w złotych polskich, to porównanie stanu "przed" i "po" kolejny raz dowiodło jak wysoko zarząd cenił powązkowską ziemię24. Tak więc nowe ceny kształtowały się następująco:

Rodzaj grobuTaryfa z 1923 r.Taryfa z 1926 r.
Grób kategorii I300 zł500 zł
Grób kategorii II200 zł500 zł
Grób kategorii III150 zł500 zł

Jakaś korekta taksy opłat cmentarnych nastąpiła znowu ok. 1930 r., kiedy to dwukrotnie podniesiono ceny miejsc za Bramą IV, ale nie udało mi się ustalić szczegółów25. Być może kolejne "drobne" poprawki naniesiono jeszcze przed 1935 r. (m.in. w opłatach za ścięcie drzewa)26.

Opinię publiczną szczególnie bulwersowała również konieczność uzyskania każdorazowego zezwolenia, na praktycznie każdą czynność wykonaną wokół miejsca pochówku. I chociaż wydanie decyzji było bezpłatne, to złożenie/przyjęcie podania już nie... Uważni czytelnicy zauważyli z pewnością, że podobne praktyki stosowano już w czasach zaborów (np. za wystawienie pomnika, krzyża drewnianego, czy ogrodzenie grobu), lecz nowe władze Cmentarza Powązkowskiego, pragnąc na wszytkim zrobić, dość bezczelnie prawie całkowicie ograniczyły właścicielom grobów prawo do rządzenia się "na swoim".

W sierpniu 1919 r., a więc zaledwie w cztery miesiące po wydostaniu się spod kurateli Magistratu, uchwalono 21 (sic!) kategorii czynności, wymagających osobnych pozwoleń. Należały do nich m.in.: wymurowanie krypty, wybudowanie grobu murowanego, pochowanie zwłok (sic!), zamurowanie grobu (sic!), wyjęcie trumny z katakumb (sic!), wykonanie podmurówki pod tablicę nagrobną, położenie płyty nagrobnej, postawienie tablicy, krzyża kamiennego, nagrobka, kaplicy lub... ławeczki przed grobem27, ścięcie drzewa rosnącego na zakupionym placu28, dopuszczenie robotników do miejsca budowy lub remontu pomnika, prawo do naprawy nagrobka (sic!)29.

Jakby tego było mało, zarząd Starych Powązek zabraniał na własną rękę ozdabiać groby. Naturalnie można było powierzyć owe prace służbie cmentarnej, która jednak ograniczała swoją działalność do minimum, jednocześnie każąc sobie słono płacić. Natomiast jeśli ktoś chciał na własną rękę odarniować grób, to i tak musiał uiścić "haracz" dozorowi cmentarza w wysokości połowy taksy za tego typu czynność30.

Z niepojętych dla mnie przyczyn obowiązywała również "rejonizacja" nieboszczyków. Na przykład ok. 1935 r. rodzina pewnej zmarłej, mieszkającej przez trzy lata przed śmiercią poza Warszawą, musiała dopłacić 500 zł za zgodę na pochówek31. Zresztą w świetle prasy wojennej wygląda na to, że była to jedna z wielu "ukrytych opłat", związanych z pochówkiem na Cmentarzu Powązkowskim.

Kwestie finansowe połączone z - jak by nie było - religijnym charakterem cmentarza od zawsze budziły kontrowersje (zob. Cmentarze katolickie. Prawo kościelne do pocz. XX w.), lecz dopiero w Drugiej Rzeczypospolitej zarządowi Starych Powązek (Cmentarza Bródnowskiego zresztą też) otwarcie zarzucano, iż przekształcił nekropolię w przedsiębiorstwa dochodowe. W 1931 r. rozżalona, ale też mocno poirytowana czytelniczka "Kuriera Warszawskiego, pisała:

"Powązki, to nie Wawel, nie Katedra warszawska, tu obok wielkich leżą też szarzy obywatele. Powązki to miejsce, gdzie zbyt wiele ludzkiego bólu serdecznego, by tak po handlarsku traktować uczucia tych, którzy mają tam (...) w grobie złożoną całą radość życia osobistego, całe szczęście swoje i marzą już tylko o jednem: by po śmierci kości złożyć obok tych kochanych, a utraconych na całe długie życie na ziemi. Kosztem tych marzeń nie wolno przygotowywać miejsc dla... tych, co mogą płacić: uczucie ceny nie ma i deptać go nie wolno, tem bardziej dla pieniędzy"32

Dopóki jednak nie powstały cmentarze komunalne (prowadzone zresztą przez przedsiębiorstwa usług komunalnych), mieszkańcy lewobrzeżnej Warszawy byli "skazani" na Cmentarz Powązkowski i jego cennik.

  Sowa
1.11.2010

Przypisy

  1. T.M. Rudkowski, Cmentarz Powązkowski w Warszawie : panteon polski, (Nasze Pamiątki i Krajobrazy), , Wrocław 2006, s. 51 ; H. Szwankowska, Dzieje Cmentarza Powązkowskiego [w:] Cmentarz Powązkowski w Warszawie, [red. nauk. J. Durko, W. Fijałkowski, H. Szwankowska], Warszawa 2002, s. 21.
  2. Podane tu i ówdzie ceny można porównać z Cenami podstawowych produktów żywnościowych i codziennego użytku w XIX w. i początku XX w.
  3. Początkowo pod pojęciem pokładnego rozumiano tylko cenę za miejsce na cmentarzu, ale z tekstów "z epoki" wynika, iż określano w ten sposób w ogóle wszytkie opłaty związane z pochówkiem (np. transport zwłok, oprawę grobu).
  4. Podaję za: F. Puchalski, O cmentarzach, "Wiadomości Archidiecezjalne Warszawskie" 1926, nr 12, s. 414.

    O rzeczonej taryfie wspomina również Franciszek M. Sobieszczański. - F.M. Sobieszczański, Rys historyczno-statystyczny wzrostu i stanu Warszawy od najdawniejszych czasów aż do 1847 roku, Warszawa 1848, s. 343.

    Przyznam, że nie bardzo rozumiem niektórych jej zapisów np. dlaczego położenie i ogrodzenie płyty jest droższe niż wystawienie ozdobnego nagrobka?...

    Istniał również cennik za miejsca w katakumbach np. obowiązujący od 28 kwietnia 1825 r. - T.M. Rudkowski, Cmentarz Powązkowski w Warszawie : panteon polski, (Nasze Pamiątki i Krajobrazy)), Wrocław 2006, s. 55.

    Nie udało mi się ustalić, kto wydawał owe taryfy: duchowieństwo czy władze państwowe.

  5. "Gazeta Warszawska" 1831, nr 213, s. 1745.
  6. F.M. Sobieszczański, Rys historyczno-statystyczny wzrostu i stanu Warszawy od najdawniejszych czasów aż do 1847 roku, Warszawa 1848, s. 343.
  7. Przede wszytkim zniesiono podział obywateli na klasy zamożności, od czego była uzależniona konkretna oprawa ceremonii pogrzebowej. W nowej taryfie jedyny podział dotyczył właśnie "rozmachu" uroczystości i jeśli kogoś było stać, mógł się pogrzebać jak sam król ;) - "Kurier Warszawski" 1836, nr 126, s. 609-610.

    Zob. też.: Warszawa cmentarna wprowadzenie.

  8. Oprac. na podst.: "Kurier Warszawski" 1882, nr 122, s. 2-3.
  9. Na przykład za karawan kl. VII planowano wprowadzić opłatę 37,5 kop., chociaż w rzeczywistości należałoby się 2 rb 64 kop. - "Kurier Warszawski" 1882, nr 122, s. 2-3.

    W ostateczności klasa VII pozostała bezpłatna, ale wysyłano ją tylko do osób posiadających świadectwo ubóstwa. - Zob. Taryfa wszelkich opłat przy obrzędach pogrzebowych dla parafij warszawskich rzymsko-katolickich zatwierdzona reskryptem JW. Jenerał-Gubernatora z d. 29 sierpnia 1882 r. na No 11 315, "Varąavskaja Policejskaja Gazeta" 1882, nr 224, 226, 228-231.

  10. Przewodnik po Warszawie i jej okolicach, [Warszawa 1873], s. 80.

    Niestety nie udało mi się dotrzeć do cen grobów tymczasowych :(

  11. W. K. Wójcicki, Cmentarz Powązkowski pod Warszawą. T. 1, Warszawa 1855, s. 12, przyp. 1.
  12. Taryfa wszelkich opłat przy obrzędach pogrzebowych (...) z d. 29 sierpnia 1882 r. ..., § 14.
  13. Przewodnik z 1873 r. jako granicę "starego" cmentarza podaje Bramę III, podczas gdy analogiczne wydawnictwo z 1881 r. - Bramę IV.

    Oprac. na podst.: Przewodnik po Warszawie i jej okolicach, [Warszawa 1873], s. 80 ; Taryfa wszelkich opłat przy obrzędach pogrzebowych (...) z d. 29 sierpnia 1882 r. ... ; Tadeusz M. Rudkowski podaje, że ową opłatę pobierano już od 1836 r. - T.M. Rudkowski, Cmentarz Powązkowski w Warszawie : panteon polski, (Nasze Pamiątki i Krajobrazy), Wrocław 2006, s. 54.

  14. Cytat i pozostałe informacje na podst.: "Varąavskaja Policejska Gazeta" 1894, nr 25, s. 2-3.
  15. Zasięg poszczególnych działów pokazuje plan z 1910 r. Jak widać z załączonej legendy, ceny nie uległy zmianie.

    W późniejszych latach działy nazywano również klasami.

  16. Przewodnik po Warszawie : z dokładnemi planami miasta, okolic oraz Teatrów Rządowych, Warszawa 1901, s. 157. Jest to dosłowny cytat z obwieszczenia publikowanego na łamach "Varąavskoj Policejskoj Gazety".
  17. "Nowa Gazeta" 1912, nr 79, s. 2.
  18. Oprac. na podst.: "Gazeta Warszawska" 1921, nr 305, s. 4 ; "Gazeta Poranna 2 grosze" 1921: nr 90, s. 4, nr 92, s. 3, nr 119, s. 4, nr 304, s. 5, nr 307, s. 5, nr 334, s. 5-6, nr 340, s. 2, 1922: nr 217, s. 2, >, 1930, nr 213a, s. 6 ; "Kurier Warszawski" 1919, nr 295, s. 6, 1923: nr 70, s. 11-12, nr 74, s. 7, nr 87 (dod. por.), s. 6, nr 91, s. 8-9, 1931, nr 286, s. 7 ; "Robotnik" 1922, nr 23, s. 4, 1923, nr 348, s. 3, 1926, nr 345, s. 5, 1927, nr 58, s. 2, 1935, nr 180, s. 5 ; "Rzeczpospolita" 1920, nr 115 (wyd. por.), s. 7, 1921, nr 140, s. 7.
  19. Oprac. na podst.: "Kurier Warszawski" 1919, nr 295 s. 6.
  20. Dla 1921 r. źródła prasowe nie są zgodne co do opłat pogrzebowych. Przyjęłam dane z "Gazety Porannej 2 Grosze" 1921 nr 92, s. 3, gdyż w porównaniu z cenami karawanów odzwierciedlają proporcje sprzed I wojny światowej.
  21. marka polska - wprowadzona przez okupanta pruskiego podczas I wojny światowej. Jako środek płatniczy na terenie niepodległej Rzeczpospolitej obowiązywała od 1920 r. do 1924 r., kiedy to zastąpiono ją polskim złotym.

    Kolejne podwyżki robią tym większe wrażenie, iż były to czasy galopującej inflacji. W ciągu kilku lat ceny nie tylko grobów, ale i produktów żywnościowych zyskiwały kolejne zera, przy których bilans finansowy PRL przed ostatnią denominacją to pikuś ;)

    Zob. też Ceny produktów żywnościowych...

  22. "Gazeta Poranna 2 Grosze" 1921: nr 90, s. 4, nr 304, s. 5.

    Sytuacja nie zmieniła się co najmniej do 1931 r. W owym czasie osoby, pragnące zakupić pasek ziemi (za mały na grób) w Dziale I., otrzymywały od zarządu odpowiedź, że ceny oznaczyć nie mogą, a po nagabywaniach rzucano kwoty 20-40 tys. zł. - ; Z. Zaleska, Wycinanie Powązek, "Kurier Warszawski" 1931, nr 286, s. 7.

  23. "Robotnik" 1923, nr 348, s. 3.

    "Polska Zbrojna" podała jeszcze bardziej astronomiczne kwoty: za miejsce w Dziale I należało zapłacić 150 mln mk, w II - 75 mln mk, w III - 45 mln. - "Polska Zbrojna" 1924, nr 16, s. 6.

  24. Wzrosły też ceny innych usług np. za pogłębienie grobu należało zapłacić 80 zł poprzednio 20 zł. - Oprac. na podst.: "Robotnik" 1926, nr 345, s. 5.
  25. Vieux Polonais, Niszczenie Powązek, "Gazeta Warszawska" 1930, nr 213a, s. 6.

    Być może obowiązywała ona nadal w 1935 r., kiedy "Robotnik" donosił, że za miejsce na Starych Powązkach należało zapłacić od 500 zł do kilkunastu tys. zł. - Z tematów cmentarnych, "Robotnik" 1935, nr 180, s. 5.

  26. W 1931 r. za ścięcie drzewa z grobu należało zapłacić 45 zł, w 1935 r. - 50 zł. - Z. Zaleska, Wycinanie Powązek, "Kurier Warszawski" 1931, nr 286, s. 6-7 ; Z tematów cmentarnych, "Robotnik" 1935, nr 180, s. 5.
  27. Dziennikarz "Robotnika" pokpiwał przy tej okazji, że zarząd cmentarza rozpatrywał, czy nieboszczyk zasługuje na ławkę przy grobie czy nie ;) To się nazywa czarny humor ;) - Z tematów cmentarnych, "Robotnik" 1935, nr 180, s. 5.
  28. W tym wypadku drewno zabierał zarząd cmentarza, jakby to była jego własność. - "Gazeta Poranna 2 Grosze" 1921, nr 304, s. 5.
  29. Oprac. na podst.: "Gazeta Poranna 2 Grosze" 1921: nr 304, s. 5 ; "Kurier Warszawski" 1919, nr 295, s. 6 ; Z tematów cmentarnych, "Robotnik" 1935, nr 180, s. 5.
  30. Z. Zaleska, Wycinanie Powązek, "Kurier Warszawski" 1931, nr 286, s. 7.
  31. Z tematów cmentarnych, "Robotnik" 1935, nr 180, s. 5.
  32. Z. Zaleska, Wycinanie Powązek, "Kurier Warszawski" 1931, nr 286, s. 5.


Do góry