Kościół św. Karola Boromeusza


Kataklizmy dziejowe i kościół św. Karola Boromeusza

To by było zbyt piękne, żeby którykolwiek zabytek Warszawy nie doświadczył w jakiś sposób "dopustów" historii. Los nie ominął także kościółka powązkowskiego.

Przez długi czas cmentarz i jego świątynia szczęśliwie unikały większych klęsk. Podczas insurekcji kościuszkowskiej, mimo że nekropolia znajdowała się w centrum szturmu, kościół praktycznie nie został uszkodzony. Także natarcie prowadzone przez Iwana Paskiewicza w 1831 r. nie spowodowało większych zniszczeń.

Naprawdę destrukcyjna okazała się dopiero II wojna światowa, choć do końca nie są dla mnie jasne okoliczności i skala dokonanego wówczas spustoszenia (zob. Ciekawostki, Dzieje XX wieku. II wojna światowa).

Według powojennych publikacji największych strat kościół doznał w 1944 r. ze strony wojsk hitlerowskich tzn. został zbombardowany i częściowo spłonął, w tym stopieniu uległy dzwony1. Z pierwotnego wystroju i wyposażenia świątyni ocalały natomiast tylko malowidła Zdzisława Jasińskiego pod kopułą, ołtarze wraz z obrazami, kilka epitafiów w nawie poprzecznej, ambona i krucyfiks, a z tzw. "sprzętów kościelnych" - monstrancja i cyborium2.

Czy jednak tak silny pożar, w wyniku którego stopiły się dzwony, nie powinien w jakiś znaczący sposób uszkodzić opisanych elementów zdobiących świątynię? Nawet jeśli płomienie nie dotarły do prezbiterium, to sam żar poczyniłby jakieś szkody, zwłaszcza w dziełach malarstwa. Natomiast jeśli ogień nie był aż tak wielki, to jakim cudem zachowały się freski pod kopułą, a śladu nie zostało z - podobno istniejących (zob. Kościół Józefa Piusa Dziekońskiego) - malowideł na ścianach prezbiterium i transeptu? Czyżby wyposażenie kościoła nie było wcale aż tak bogate, a wystrój malarski ograniczał się tylko do fresków Zdzisława Jasińskiego i obrazów w ołtarzach?

Materiały archiwalne wskazują, że świątynia powązkowska podczas II wojny światowej ucierpiała znacznie mniej niż podają "powązkolodzy". Warto na marginesie nadmienić, że nie wszytkie uszkodzenia nastąpiły w 1944 r. Według Mariana Kielarskiego już w 1942 r. kościół znalazł się bowiem w polu rażenia bomb... sowieckich3. Wojska hitlerowskie nie były jednak "bez winy": w zbiorach Archiwum m.st. Warszawy zachowała się bowiem odręczna notatka sekretarza zarządu Cmentarza Powązkowskiego z sierpnia 1945, gdzie napisano:

"W pierwszych dniach sierpnia 1944 niemcy[!] podpalili kościół na cmentarzu przy ul. Powązkowskiej. Spalił się tylko [podkreśl Sowa] dach, sklepienie ocalało."4

Wśród dostępnych mi archiwaliów nie doszukałam się informacji o jakimś celowym i szczególnie destrukcyjnym działaniu hitlerowców, zmierzającym (jak np. na Starym Mieście) do zrównania z ziemią kościoła św. Karola Boromeusza5. Widać raczej, iż uszkodzenia były nieco "przypadkowe" i uległ w większym stopniu sam gmach niż jego wyposażenie.

Już w lipcu 1945 r. dozór cmentarza interweniował zatem u władz, aby nie wysadzać okolicznych kamienic, gdyż: "budowla kościoła jest poważnie uszkodzona zwłaszcza, że poszczególne partje[!] ścian są wychylone z poziomu i grożą runięciem."6 Z kolei oględziny z maja 1946 r. wykazały, że szczególnie katastrofalny był stan sklepień kopuły, co praktycznie uniemożliwiało korzystanie z kościoła7. Prace zabezpieczające podjęto wreszcie latem 1946 r. i obok odgruzowania kościoła, polegały one właściwie tylko na odbudowie dachu i jednej wieży8.

Faktem jest zatem, że kościół uległ uszkodzeniom, choć w nieco mniejszym stopniu niż można wnioskować na podstawie literatury poświęconej Starym Powązkom, a już tym bardziej porównując z losem okolicznych nagrobków. Tym niemniej jego użytkowanie w celach kultowych długo nie było możliwe, toteż w l. 1945-1947 msze i nabożeństwa odbywały się w kaplicy przedpogrzebowej po drugiej stronie ul. Powązkowskiej9. I wiele wody w Wiśle upłynęło zanim uroczystości żałobne zaczęto ponownie odprawiać w kościele św. Karola Boromeusza.

© Sowa
26.12.2011

Przypisy

  1. Nasza pamięć... : 25 lat Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami, Warszawa 1999, s. 16 ; S. Szenic, Cmentarz Powązkowski : zmarli i ich rodziny. T. 1 (1790-1850), Warszawa 1979, s. 29.
  2. S. Szenic, Cmentarz Powązkowski : zmarli i ich rodziny. T. 1 (1790-1850), Warszawa 1979, s. 24, 28.

    Krucyfiks doznał on tylko drobnych uszkodzeń naprawionych po wojnie przez Władysława Zycha.

    Zaginęły m.in. ornaty podarowane w 1850 r. przez Paskiewicza, które podobno wywieziono do jakiejś podwarszawskiej parafii.

    cyborium - puszka do przechowywania hostii.

  3. M. Kielarski, Powązki - miasto umarłych : (ilustrowany encyklopedyczny przewodnik po cmentarzu), [Warszawa 1951], s. 10.
  4. [Odręczna notatka sekretarza zarządu cmentarza Powązkowskiego z 20 sierpnia 1945 r.]. Akta Wydziału Architektury Zabytkowej BOS i Urzędu Konserwatorskiego l. 1945-1951, sygn. 553. Archiwum m.st. Warszawy.
  5. Oprac. na podst.: Akta Wydziału Architektury Zabytkowej BOS i Urzędu Konserwatorskiego l. 1945-1951, sygn. 553. Archiwum m.st. Warszawy.
  6. [Protokół z dn. 25 lipca 1945 do Wydziału NZ], Akta Wydziału Architektury Zabytkowej BOS i Urzędu Konserwatorskiego l. 1945-1951, sygn. 553. Archiwum m.st. Warszawy.
  7. [Sprawozdanie z 18 maja 1946 r. Biura Odbudowy Stolicy do Wydziału Planowania Gospodarczego], Akta Wydziału Architektury Zabytkowej BOS i Urzędu Konserwatorskiego l. 1945-1951, sygn. 553. Archiwum m.st. Warszawy.
  8. Prace, pod kierownictwem Stanisława Marzyńskiego, prowadziła firma Eugeniusza Nowaka, która pod koniec 1946 r. "zmieniła szyld". W związku z tym odbiór prac odbył się dopiero w 1949 r. - Protokół komisji kolaudacyjnej przyjęcia robót zabezpieczających i budowlano-remontowych wykonanych przez firmę "Przedsiębiorstwo inżynieryjno-budowlane E. Nowak i S-ka" w kościele i katakumbach na Powązkach w Warszawie, Akta Wydziału Architektury Zabytkowej BOS i Urzędu Konserwatorskiego l. 1945-1951, sygn. 553. Archiwum m.st. Warszawy.
  9. Odręczna notatka [w:] Zbiór Korotyńskich sygn. 19719. Archiwum m.st. Warszawy.

    Kaplica podobno również była wypalona... - H. Szwankowska, Dzieje Cmentarza Powązkowskiego [w:] Cmentarz Powązkowski w Warszawie, J. Waldorff [i in.], Warszawa 1982, s. 12.

 


Do góry