Pochowani na Cmentarzu Powązkowskim


Bronisław Wawrzyniec Rogóyski (Brochwicz-Rogóyski)

Data i miejsce urodzenia: 10 sierpnia 1861 r., Głodno (pow. puławski)
Data i miejsce śmierci: 17 marca 1921 r., Warszawa
Nagrobek: bd.
Lokalizacja grobu: kw. 63

Urodził się w rodzinie Stanisława i Michaliny z Jabłońskich. Jego ojciec był dzierżawcą rosyjskich dóbr rządowych Głodno.

Architekturę studiował na politechnice we Lwowie i Brunszwicku, a dodatkową wiedzę zdobywał w paryskiej Szkole Sztuk Pięknych i we Włoszech.

Do kraju wrócił w 1887 r. i przez następne trzy lata prowadził budowy na prowincji. W 1890 r. przeniósł się do Warszawy, gdzie zdobyte doświadczenie umożliwiło mu realizowanie prestiżowych zamówień czy to dla instytucji naukowych (Politechnika Warszawska i Nowoczerkaska) czy prywatnych zleceniodawców (hrabia Ksawery Branicki).

Był członkiem Stowarzyszenia Techników, a potem Warszawskiego Koła Architektów, gdzie w ramach obowiązków często pełnił funkcję sędziego konkursów architektonicznych. Sam zresztą często podejmował się współzawodnictwa z kolegami po fachu, czego przykładem jest choćby konkursowy projekt wiaduktu do III mostu (późniejszy most ks. J. Poniatowskiego: tablica 1, 2, 3).

Pisywał również do "Przeglądu Technicznego", gdzie od 1907 r. współredagował dział poświęcony architekturze.

Cieszył się opinią znakomitego architekta i konstruktora, przez co często był powoływany jako rzeczoznawca sądowy. W wolnych chwilach uprawiał rysunek i malarstwo.

Od 1901 r. był głównym projektantem dużej firmy budowlanej "Rogóyski, Bracia Horn i Rupiewicz". Z kolei w 1919 r. mianowano go kierownikiem wydziału architektury Warszawskiej Dyrekcji Kolei Państwowych, gdzie zajmował się odbudową zniszczonych i budową nowych dworców kolejowych.

Bronisław Wawrzyniec Rogóyski był architektem o niewyczerpanej fantazji. Umiejętnie korzystał z dorobku poprzednich epok (zwłaszcza średniowiecza) i różnych kultur, tworząc w stylistyce eklektyzmu, dla dzisiejszego człowieka być może nieco kiczowatego i przeładowanego, ale jakże oryginalnego w porównaniu z pseudomodernistyczną architekturą powojenną. Ciekawą opinię o jego twórczości wydał Stefan Szyller, pisząc w nekrologu Rogóyskiego:

"W pierwszych pracach ś.p. Rogóyskiego wiać jeszcze zbyt silne wpływy architektury niemieckiej (Tow. wioślarskie), wkrótce jednak jego indywidualność coraz to silniej się zaznacza, wreszcie zjawia się dążenie do kompozycji w duchu polskim - obce motywy znikają, co tem więcej zastanawia, że wówczas nikt z nas jeszcze nie umiał określi na czem polega odrębny charakter architektury polskiej."1

Cóż, nie śmiem się spierać z odkrywcą polskości w naszym budownictwie ;), ale nie sądzę, aby Rogóyski przejmował się jakimiś kryteriami patriotycznymi2. Miało być malowniczo i już :)

Żonaty był z Marią z Komornickich, z którą miał córkę i synów (m.in. Stanisława)

We wspomnieniu pośmiertnym zamieszczonym na łamach "Świata" napisano o Rogóyskim:

"Jako człowiek miał ś.p. Rogóyski niewysłowiony wdzięk w obejściu. Był to rzadki i piękny typ szlachcica bez cech dekadencji, gnuśności i wyniosłości. Pracowity, zwarty, skromny, a nie zaborczy i hałaśliwy, jak nowoczesny Polak. (...) Odszedł od nas artysta dużej miary i tęgi pracownik."3

Prace w Warszawie

© Sowa
26.12.2008

Przypisy

  1. S. Szyller, Ś.p. Bronisław Wawrzyniec Rogóyski, "Architekt" 1924, nr 1, s. 6.
  2. Wyjątkiem może być rzeźba Hipolita Marczewskiego Wisły na elewacji domu Warszaskiego Towarzystwa Wioślarskiego, która miała symbolizować nie tylko rzekę przepływająca przez trzy zabory, ale w ogóle Polonię, czyli Polskę. - J.S. Majewski, Warszawa nieodbudowana : metropolia belle epoque, Warszawa 2003, s. 83.
  3. Bronisław Wawrzyniec Rogóyski : [wspomnienie pośmiertne], "Świat" 1921, nr 10(?).
 


Do góry