Sztuka Cmentarza Powązkowskiego


Nagrobek rodziny Edwarda Gołembiewskiego

Dane podstawowe

Data wystawienia: ok. 1896 r. (1897 r. medalion)
Data renowacji: bd.
Twórcy: Teodor Skonieczny (medalion portretowy i posąg Smutku)
Materiały: kamień
Lokalizacja nagrobka: kw. 173

Pochowani

1. Gołembiewski Edward (1840-1896)

2. Gołembiewska Walerja z d. Kobylińska (1843(?)-1929(?))

3. Nadratowska Marja Walerja (1900-1926)

4. Nadratowski Teofil (1862-1925)

5. Nadratowska Leokadja z d. Gołembiewska (1857(?)-1935)

6. Sosnowska Janina z d. Nadratowska (1897-1980)

Inskrypcje

bd.

Historia nagrobka

Działka grobowa została wypełniona niską nadmurówką której środkowa część podwyższono ułożywszy masywną płytę z metalowymi uchwytami (właściwie to kiedyś tam był uchwyty bo teraz zostały tylko kikuty). W rogach jak to bywa na Starych Powązkach niegdyś stały słupki zwieńczone kielichami, stanowiące fragment ogrodzenia. Zachowało się tylko 1,5 z nich, z czego tylko jeden stoi, jak było w zamierzeniu projektanta. W tyle tej konstrukcji, na dwustopniowej podstawie znajduje się wysoki obelisk oraz posąg Smutku. W górnej części obelisku, oczywiście pod krzyżem, umieszczono ujęte w owal popiersie Edwarda Gołembiewskiego.

Wykonano je (jak głosi sygnatura) w 1897 r. w białym marmurze. Niestety polski klimat dał mu się we znaki: nie dość, że tu i ówdzie zzieleniał, to czarne zacieki przydają twarzy nieco demonicznego wyrazu. Skonieczny ukazał swego modela jako pana w wieku średnim o bujnej grzywie włosów i takiejż brodzie oraz wąsie. Oczy, skierowane w niebo, są jakby lekko zmęczone i otaczają je delikatne zmarszczki. Portret uzupełnia współczesny strój, na który składa się marynarka, kamizelka, koszula oraz misternie związany krawat.

Jeżeli postać Smutku rzeczywiście jest autorstwa Skoniecznego (jak podaje Tadeusza M. Rudkowski), to trzeba niestety przyznać, iż jest to jedno z mniej udanych dzieł artysty. Choć może na taką ocenę wpływa stan techniczny rzeźby, jest ona bowiem potwornie zniszczona: kamień jest bardzo przebarwiony, łuszczy się w wielu miejscach, trudno więc orzec czy rysy twarzy posągu są banalne, czy też takimi się stały pod wpływem erozji ;-) Nasz Smutek ukazany został pod postacią niewiasty (a jak! ;-)) z głową okrytą grubym, długim welonem, w powłóczystej szacie z rękawami, wykończonej przy szyi taśmą i o lekko podniesionym stanie. W lewej dłoni, podtrzymującej malowniczo udrapowany welon, trzyma bukiet kwiatów, z którego właśnie wybrała różę, aby złożyć ją na grobie pana Edwarda.

Kompozycja nagrobka jest uderzająco podobna do monumentu Konstantego Grabowskiego (1891 r., kw. 28) autorstwa Ludwika Pyrowicza: ten sam obelisk, w tym samym miejscu umieszczony medalion, figura żałobnicy sypiącej kwiaty, choć wyraz jej twarzy raczej trudno nazwać smutnym.

© Sowa
21.10.2007


Do góry