Sztuka Cmentarza Powązkowskiego


Sztuka Cmentarza Powązkowskiego a style i kierunki
Architektura cmentarna 2. połowy XIX w.

W 2. połowie XIX w. wreszcie zaczęły pojawiać się mauzolea ;) Widać społeczeństwo dorobiło się i pieniędzy, i... ambicji ;) Zanim jednak przejdziemy do prezentacji konkretnych przykładów, na które należy zwrócić oko odwiedzając Stare Powązki, wyjaśnijmy sobie, cóż to za "twory" ten historyzm i eklektyzm1.

Otóż, pierwszy polega na mniej lub bardziej bezpośrednim nawiązywaniu do sztuki minionych epok, a więc można doń zaliczyć wspomniany gdzie indziej neoklasycyzm. Natomiast łączenie elementów różnych stylów, pochodzących z odmiennych epok lub kultur, nazywamy eklektyzmem. Z pozoru wszytko brzmi prosto i logicznie, ale uwierzcie mi: zwykły śmiertelnik zazwyczaj nie jest w stanie określić, czy dany ornament miał rację bytu w epoce X (historyzm), czy też jest zapożyczeniem z kultury Y (eklektyzm).

Pozwolę sobie przy okazji na refleksję-sprostowanie. Bardzo łatwo patrzeć na architekturę XIX-wieczną, jak na bezmyślne kopiowanie, wyważanie już otwartych drzwi. Tym niemniej wielu z ówczesnych teoretyków sztuki widziało w eklektyzmie poszukiwanie nowego stylu (Charles Garnier), a przede wszytkim dążenie do uniwersalnego piękna (Adam Idźkowski).

Architekt XIX-wieczny musiał wykazać się nie lada wyobraźnią i znakomitym gustem, aby stworzyć coś nowego z elementów minionych epok. Wśród budowniczych liczyła się wszechstronność, przez co nie można żadnego z nich "zaszufladkować" jako miłośnika tej lub innej epoki. Poprzestaniemy zatem na przeglądzie konkretnych tendencji, a nie dorobku poszczególnych artystów.

Neoromanizm i neogotyk

Naszą wycieczkę zaczniemy od najstarszych "neostylów" tj. odwołujących się do tradycji metafizycznego średniowiecza. Ich geneza jest zresztą dość odległa, a początków "drugiej młodości" sztuki "gockiej" należy szukać w połowie XVIII w. na Wyspach Brytyjskich. Jednak na Starych Powązkach ostrołuki pojawiły się dopiero w l. 30-40-tych XIX w. ciesząc się popularnością do początku XX w.

Najbardziej spektakularne przykłady nawiązań do sztuki średniowieczna przyjmowały formę kaplic nagrobnych.

Liczne z nich odwoływały się do tradycji stylu romańskiego np. surowy, ale nie pozbawiony uroku grobowiec rodziny Jana Blocha (zm. 1902 r., W. Lanci, kw. 181), Mariana Zielińskiego (zm. 1902 r., kw. 175) czy nieco bardziej okazały - Leona Epsteina (po 1872 r.-przed 1903 r., J. Dietrych, kw. 23 wpr.).

Większą popularnością cieszył się jednak neogotyk, co widać m.in. w najstarszej powązkowskiej kaplicy nagrobnej rodzin Laskich, Fraenklów i Wielopolskich (ok. połowy XIX w., kw. 20)2 czy mauzoleum baronów Lesserów (1890 r., kw. 23) - zresztą dziele architekta, który neogotyk miał we krwi ;) tj. Józefa Piusa Dziekońskiego. Natomiast oryginalnym "podejściem do tematu" wykazał się projektant kaplicy nagrobnej rodziny Groer (ok. 1876 r., kw. 16). Z założenia neogotyckie miało być mauzoleum Mieczysława Kisielnickiego (W. Gerson - fresk, kw. 27), lecz jego projektant mocno przesadził jeśli idzie o ilość i rozmiary "zapożyczeń".

Neogotyk zaistniał na Cmentarzu Powązkowskim nie tylko w formach monumentalnych. Wydaje mi się, że był to ostatni kierunek artystyczny, który wytworzył własną "małą architekturę".

Warto więc zwrócić uwagę na wdzięczne, niewielkie stele, zwieńczonych ażurowym, spiczastym szczytem, jakie możemy spotkać na grobie rodziny Wincenti (1848 r., kw. 3) czy Ludwiki Liedtke z d. Sadowskiej (zm. 1855 r., kw. 159). Niekiedy ewoluowały one do okazałych rozmiarów, w czym "zasłużył" się m.in. Jan Józef Manzel. W 1844 r. jego zakład rzeźbiarko-kamieniarski opuścił bogato dekorowany neogotycki nagrobek rodziny Błeszyńskich (kw. 12), a w trzy lata później - rodziny Rostropowiczów (kw. 2).

Nie możemy też zapomnieć o baldachimach, zarówno tych nieco ciężkawych (nagrobek Ludwiki Walewskiej z d. Potockiej, zm. 1844 r., kw. 25), bardziej "strzelistych" (nagrobek rodziny Wronikowskich, ok. 1848 r., kw. 12), "super-wysmukłych" (nagrobek Wojciecha Białosukni, zm. 1884 r., kw. 22) czy przepięknej ażurowej konstrukcji na grobie rodziny Remigiusza Mianowskiego i Kopczyńskich (zm. 1844, S. Uwarow, kw. 10). Wszytkie nikną jednak przy monumentalnej, 12-metrowej konstrukcji na grobie rodziny Stanisława Lilpopa (zm. 1866 r., Józef J. Manzel lub L. Marconi, kw. B)3.

Miłośnicy "czasów katedr" na pewno więc znajdą na Starych Powązkach coś dla siebie ;) Tym niemniej pamiętajcie, że zamiarem projektantów nagrobków wcale nie było wierne odtworzenie sztuki średniowiecznej. Wszytkie wspomniane wyżej pomniki miały w gruncie rzeczy charakter historyzująco-eklektyczny. Owszem najwięcej w nich było gotyku, ale przyjrzyjmy się np. monumentowi rodziny Rostropowiczów: neogotycka konstrukcja, została ustawiona na cokole ozdobionym klasycznymi amforami, opuszczonymi pochodniami czy pseudoantycznymi kadzielnicami z bawolimi głowami.

Inne "eklektyzmy"

Właściwie neoromanizm i neogotyk wyczerpują repertuar "neostyli" na Cmentarzu Powązkowskim. Najwięcej powązkowskich monumentów (zwłaszcza mauzoleów) ma charakter eklektycznych, przez co mogłyby stanowić niezłą "pomoc egzaminacyjną" dla jakiegoś złośliwego historyka sztuki ;) My jednak nie będziemy sobie nawet zadawać trudu wykazywania, co z jakiej epoki pochodziło, bo przecież spacery po cmentarzu polegają na podziwianiu, a nie dysputach "sztuczno-historycznych" ;)

"Podziwiać" należy więc niedużą kaplicę Emila Skiwskiego (zm. 1892 r., proj. J. Woydyga, Aleja Katakumbowa wpr. kw. 10), ciekawą nie tylko ze względu na formę, lecz również osobę projektanta. Jan Woydyga był przede wszytkim rzeźbiarzem, ale jak widać sztuka architektury nie była mu obca4. Interesującą realizacją, łączącą stylistykę romańską, gotycką i secesyjną (roślinna dekoracja furty), jest ogromny grobowiec rodziny Suskich (kw. 195). Z kolei do tradycji renesansu(?) nawiązywał Artur Goebel projektując mauzoleum rodziny Kazanowskich (ok. 1870 r., A. Goebel, A. Pruszyński - popiersie Chrystusa, kw. 41). Również jego autorstwa jest surowa, zapowiadająca oszczędny w ornamentyce modernizm, kaplica rodziny Leopolda Kronenberga (1893 r., A. Olesiński - płaskorzeźba we wnętrzu, kw. 19). Natomiast nie tylko formą, lecz także barwą wyróżnia się grobowiec rodziny Naimskich (L. Marconi, kw. 181) obłożony płytami różnokolorowego marmuru.

Każda z wymienionych kaplic nagrobnych jest w jakimś sensie unikatowa. Nie zapominajmy jednak, iż jest to zaledwie drobny wycinek "stanu faktycznego", na który składały się nie tylko dzieła sztuki, ale też przebogata oferta warszawskich zakładów kamieniarskich.

© Sowa
1.11.2009

Przypisy

  1. Oprac. na podst.: P. Krakowski, Teoretyczne podstawy architektury wieku XIX, (Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego ; 525. Prace z Historii Sztuki ; z. 15), Warszawa ; Kraków 1979.
  2. Pierwszeństwo przyznaje jej Tadeusz M. Rudkowski. - T.M. Rudkowski, Cmentarz Powązkowski w Warszawie : panteon polski, (Nasze Pamiątki i Krajobrazy), Wrocław 2006, s. 336.
  3. Jest to ponoć najwyższy nagrobek na warszawskich cmentarzach. - T.M. Rudkowski, op. cit., s. 290.

    Według przewodnika po cmentarzu z 2002 r. projektantem grobowca był Józef Manzel. Jednak Tadeusz M. Rudkowski przypisuje jego autorstwo Leonardowi Marconiemu. - Cmentarz Powązkowski w Warszawie, [red. nauk. J. Durko, W. Fijałkowski, H. Szwankowska], Warszawa 2002, s. 180; T.M. Rudkowski, Cmentarz Powązkowski w Warszawie : panteon polski, (Nasze Pamiątki i Krajobrazy), Wrocław 2006, s. 289.

  4. Epizod architektoniczny" miał również Bolesław Syrewicz, projektując 1882 r. mauzoleum rodziny Ignacego Znamierowskiego (kw. 182 pod murem).


Do góry