Sztuka Cmentarza Powązkowskiego


Sztuka Cmentarza Powązkowskiego a style i kierunki
Symbolizm

Podobnie jak romantyzm, jest to kolejna tendencja w sztuce, której nie można "zaszufladkować". Owszem, "wymyślili" go artyści fin de siecle'u, aby oddać pełną niepokoju, mistycyzmu i grozy atmosferę owego czasu, lecz była to właściwie filozofia, której myśli realizowano przy pomocy różnych technik.

Najobszerniej omawia się zazwyczaj dorobek malarzy symbolistów, podczas gdy rzeźba jest zbywana milczeniem1. A jednak również na cmentarzach - owej granicy świata żywych i umarłych - kierunek ten odcisnął swe piętno, choć z pozoru w mało spektakularny sposób.

Na Starych Powązkach zetkniemy się z symbolizmem przede wszytkim w ornamentach. Większość z nich znana była od dawna (np. maki, sowy, czaszki, wąż zjadający własny ogon), ale pojawiają się też pradawne symbole pogańskie np. swastyka (nagrobek Anieli z Makowieckich Porczyńskiej, zm. 1903 r., kw. 220).

Symbolizm zmuszał ludzi do myślenia, lecz z góry było wiadomo, że nie ma jednej, wyczerpującej odpowiedzi na pytanie stawiane przez artystę.

Ot, przyjrzyjmy się nagrobkowi rodziny Gardowskich (L. Wasilkowski, kw. 32). Składają się na niego wizerunki sowy (śmierć?), anioła (strażnika grobu?) i Chrystusa w cierniowej koronie (zbawienie?). Ktoś ma jakiś pomysł "co właściwie autor miał na myśli"? ;)

Podobnie zagadkowa jest płaskorzeźba z grobu Michała Mankielewicza (1912 r., S.R. Lewandowski, kw. IV): ołtarz ze swastyką (życie wieczne?) i grupa ludzi, z których część zdaje się podążać w jego kierunku (młoda dziewczyna, starzec i kobieta), a część jakby składała mu hołd (mężczyzna w tle, trzymający wieniec), podczas gdy sam zmarły (mężczyzna w habicie) zdaje się nigdzie nie spieszyć tylko zastanawiać nad sensem owej wędrówki. Tylko dlaczego kobieta trzyma dłoń na ramieniu Mankielewicza? Dlaczego w tle ukazany jest miejski krajobraz? I bądź tu człowieku mądry ;)

Bardziej oczywiste były płaskorzeźby zdobiące pomnik Juliana Frageta (1907 r., B. Jeziorański, kw. 159)2, choć już scena ukazana na urnie, trzymanej przez alegorię Smutku przysporzyła historykom sztuki niemałego wyzwania.

Symbolizm spojrzał na świat inaczej, w pewnym sensie tchnął nowe życie w "oklepane" tematy. Najwięcej zyskały na tym anioły, choć niestety na Starych Powązkach niewiele znajdziemy ich przykładów. Warto jednak zatrzymać się przed grobowcem rodziny Jeziorańskich (1906 r., B. Jeziorański, kw. 6), gdzie nad spokojem zmarłych czuwa właśnie anioł. Jakże daleko mu do XIX-wiecznych dziewczątek o zmartwionych minach! Oto na ziemię zstąpił prawdziwy archanioł, rycerz Wojska Niebieskiego, zwiastun zmartwychwstania o majestatycznych skrzydłach i bujnych włosach okalających głowę niczym płomienie! A jednak nie trzyma miecza gniewu Bożego tylko gałąź oliwną, gestem lewej ręki uspokajając zmarłych, że nie mają się czym martwić i mogą w spokoju oczekiwać zbawienia. Taka jest przynajmniej jedna z możliwości interpretacji ;)

Znalazło się również kilka pomników, których jedyną funkcją było wywołanie w widzu pewnego niepokoju lub nawet grozy. Tak więc przy grobowcu rodziny Karela Posepnego (zm. 1919 r., kw. 67) przysiadła zakapturzona postać trzymająca urnę. Blisko jej do alegorii Smutku, ale twarz ukryta w kapturze i miękko, secesyjnie, spływająca szata sprawiają trochę niesamowite wrażenie.

Pomniki nawiązujące do symbolizmu łatwo wyróżnić spośród innych nagrobków powązkowskich. Tym niemniej wcale nie ma ich wiele, gdyż moda na tajemniczość i grozę przeminęła wraz z koszmarem, jakim była I wojna światowa.

© Sowa
1.11.2009

Przypisy

  1. A przecież na naszej polskiej ziemi urodził się znakomity Bolesław Biegas (1877-1954)!
  2. W 2003 r. dwie (z trzech) płaskorzeźb zostały skradzione : ( Nie było to dzieło zwykłego "złomiarza", gdyż plakiety znajdowały się wysoko i trzeba był naprawdę zadać sobie trudu, aby je wymontować.
 


Do góry